|
Zbliża się lato i nie jeden ćwiczący chciałby bez obaw wyjść na plaże w samych szortach (albo w pedalskich slipach) i pokazać co wypracował. Niestety niewielki procent ćwiczących osiąga zamierzony cel za to bardzo duży procent myśli, że taki cel zrealizowało. Niestety są w jebanym błędzie.
Zestaw, który przygotowałem wraz z jego modyfikacjami jest nic nie wart, jeśli nie przyłożycie się do diety. Tak, tym razem to napisze: Dieta jest kluczem do sukcesu podczas redukcji. I kurwa napiszę to jeszcze raz „DIETA JEST NAJWAŻNIEJSZA” bo część wtórnych analfabetów pod pojęciem „dieta” widzi gainera z Megabola jako zamiennik posiłku. O właściwym treningu połączonego z areobami/ interwałami nie będę wspominał, bo jest tak kurewsko ważny jak okres u Waszej dziewczyny. Chyba ze macie wysoki instynkt tacierzyński. Co do hardkorowego zestawu to jest mały problem. Najlepsze spalacze powodują sajdy, skutki uboczne dotyczące głównie centralnego układu nerwowego, więc nie tak groźne jak w przypadku koksu. Jeśli jakiś koks się teraz śmieje, bo uważa, że sajdy to ma tylko on po dobrym cyklu to niech lepiej wraca z powrotem do przymierzalni, staniki próbować – w końcu ginekomastia to palący problem. Wracając do tematu skutków ubocznych to głównymi winowajcami są: johambina i pseudoefedryna. Odczucia po ich zażyciu są sprawą indywidualną i zależą od naszej podatności na stymulanty. Nie mniej chcę być wobec was fair i wspominam o nich, bo znałem paru, co po zażyciu Lipo6X prosili mamę żeby zamknęła ten produkt w barku na klucz. Trzeba też wspomnieć, że johimbina może być niebezpieczna dla zdrowia. Najczęstszymi przykrymi objawami są: stany lękowe, bezdech, kołatanie serca, uczucie arytmii. Gdy takie coś nam się przytrafi należy przerwać stosowanie, choć prawdę mówiąc problem dotyczy naszej psychiki i obciążenia układu nerwowego niż spodziewanego zawału. W każdym bądź razie w takiej sytuacji mamy dwa wyjścia: albo przerywamy stosowanie albo zmniejszamy dawkę i obserwujemy reakcję naszego organizmu. Teraz czas na suplementy:
Wersja Light:
BSN Thermonex – spalacz, całkiem niezły jak na swój lekki skład. Stosujemy piramidalnie: pierwsze dwa tygodnie cyklu 2 kaps dziennie (do śniadania). W 3 i 4 tygodniu cyklu 2 kaps do śniadania i 2 kaps przed treningiem. W 5 i 6 tygodniu 2 kaps do śniadania, 2 kaps do głównego posiłku i 2 kaps przed treningiem NutraBolics GrowthFactor – aminokwasy w proszku (jest też wersja w pigułach). Stosujemy jako antykatabolik dwie porcje tylko w dzień treningowy. Pierwsza, którą mieszamy z 300ml wody i popijamy podczas treningu siłowego. Druga porcję spożywam przed treningiem areobowym. Opcjonalnie możemy dorzucić 3 porcję spożywaną bezpośrednio po areobach. Jedna porcja tego ohydnego w smaku produktu zawiera 11 gr aminokwasów. BSN Nitrix – 3 kaps zaraz po przebudzeniu, 3 kaps 45min przed głównym posiłkiem, 3 kaps przed treningiem. Każdą porcję zapijamy 250 ml wody. W dzień nie treningowy bierzemy dwie porcje: rano na czczo i 8h później. Gaspari MyoFusion – klasowe białaczko, którego czas wchłaniania nie przekracza 2,5 – 3 godzin a więc szybko wchłaniane, maksymalnie regenerujące i odżywiające nasz organizm. Fenomenalne w smaku (double chocolate), porcje mieszamy z 200-250ml wody bądź odtłuszczonym mlekiem.
Wersja Heavy:
Do poprzedniego zestawu dorzucamy: Nutrex Lipo6X – zamiast BSN Thermonex wrzucamy produkt, który spuszcza wpie**ol tkance tłuszczowej jak Lenox naszemu Endrju. Stosujemy wg zaleceń producenta a nawet możemy na początku zmniejszyć dawki o połowę. BSN NoXplode – bierzemy jedną porcję tego wspaniałego staka przed treningiem tylko w dni treningowe. Przed treningowej porcji Nitrixa już nie zażywamy.
Okej suple podstawowe już mamy, ale skoro mamy się publicznie obnażać to trzeba zadbać o ciało, skórę i tym podobne pierdoły. Wiadomo, że ten kawałek tekstu możecie olać i radośnie wędrować z łysinką i różowawym 3-dniowym zarostem po plaży. Ci, którzy chcą rwać lachony niech lepiej przeczytają moje wskazówki. Na skórę, włosy i paznokcie będziemy aplikować Bio-Silice z Olimpu. 1-2 kapsułki dziennie do głównego posiłku powinny poprawić ich stan. Dla podtrzymania opalenizny a także jej utrwalania i uwidocznienia będziemy stosować beta karoten. Obojętnie jakiej marki. ale dobrze by było żeby miał przynajmniej 10mg beta-karotenu w porcji. Poza korzystną opalenizną jest to niezwykle silny antyutleniacz. Popierdoleni wegetarianie mogą spożywać kilogramy marchewek a wy i tak będziecie lepiej wyglądać. Omega 3 z Olimpu w ilości 2 kaps do ostatniego posiłku przed snem dodamy od tak dla zdrowia. Zwykły preparat wit-min także jest zalecany w tym okresie.
No to byłoby chyba na tyle. Mam nadzieje, że niektórych obraziłem i jeśli mają do mnie żal to… mam to w dupie. Jak komuś ten tekst się nie podoba to też mam to w dupie. Pozdrawiam gorąco. SS: Jeśli uważasz, że EL CHE to przemądrzały burak, lub masz uwagi co do powyższego tekstu wyraź to na forum: http://www.forum.spartan7.pl/suplementacja/redukcja-bez-cenzury/
|