Od paru lat trwa zażarta dyskusja w czym rozpuszczać odżywki (zaznaczam odżywki nie suplementy). Zarówno woda jak i mleko mają swoich zwolenników.
W prasie branżowej (kif, sdw, md) zebrano ostatnio badania i mleko wysunęło się na lekkie prowadzenie. Stało się tak dla wartości odżywczych jakie niesie ze sobą spożycie mleka (hmm lobby?) i chodzi tu głównie o wapń, o lepsze naciąganie wody i zawartość biodostępnego białka. Warto podkreślić że chodzi o mleko beztłuszczowe (0% tłuszczu). Z drugiej strony wiemy że mleko i owszem w cyklach masowych może służyć, to już w cyklach redukcyjnych nie koniecznie, głównie dlatego iż zawiera laktozę - czyli cukier mleczny. Poza tym pamiętamy jak Radzio Słodkiewicz odradzał mieszania odzywek z mlekiem bezpośrednio po treningu z racji na spowolnienie wchłaniania składników odżywczych. Wyjście z tej sytuacji jest proste: po treningu mieszamy odzywkę z wodą, rano i przed snem z odtłuszczonym mlekiem.