12 lutego 2011 na gali Strikeforce doszło do spotkania dwóch wielkich fighterów mieszanych stylów walki. Fedor Emalianenko kontra Antonio Silva, walka która od dłuższego czasu elektryzowała świat sportów walki miała być przede wszystkim wielkim powrotem Fedora do dominacji w świecie mma. Rosjanin miał wiele do udowodnienia, jednak jak się okazało nie sprostał zadaniu.
Silva dominował przez całą walkę, w pierwszej rundzie zadał Rosjaninowi kilka celnych ciosów, Silva wykorzystał nie tylko swoje większe gabaryty, ale pokazał również jak dobrze przygotowany jest do walki. Druga runda to już popis Brazylijczyka. Przez większość czasu atakował w dosiadzie głowę rywala potężnymi młotami, a każdą próbę ucieczki wykorzystywał na duszenie. Z powodu obrażeń Fedora, a konkretnie jego oka które przypominało facjatę Rocky'iego sędzia przerwał walkę, a zasłużonym zwycięzcą został Antonio Silva. Co ciekawe Silva ostatnia porażka Silvi jak i Fedora to sprawka tego samego Pana - Fabricio Werdum.